NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
510redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

TAJEMNICE ZWIERZĄT - ŚMIERĆ OD STRESU - dokończenie

Dodano: 21.08.2015, autor: @wispawel12
kategoria: Zwierzęta,  ocena: brak,  rodzaj: Ogólnodostępny
Jeżeli stres dotyka żywą istotę przez dłuższy czas albo często się powtarza, można zaobserwować przedziwną formą głupoty oraz inne, jeszcze gorsze objawy. Dowodem na to są wstrząsające doświadczenia, których dokonano na wiewiórecznikach (tupajach) a przeprowadzone zostały w Monachium.
Są to zwierzęta, które trochę przypominają nasze wiewiórki. Jednak są to bliscy krewni małpiatek. Należą one do tych niewielu zwierząt, po których natychmiast można poznać, że są w stanie stresu.
Wskaźnikiem ich stopnia zestresowania jest nastroszenie sierści. Widać ta bardzo wyraźnie na ich ogonie, który normalnie jest gładki a podczas stresu wygląda jak szczotka od czyszczenia butelek.
Jednak te żyjące w Azji Południowej zwierzęta są tak samo wrażliwe jak lemingi, z tą tylko różnicą, że nie ulegają masowemu szaleństwu ale marnieją i giną, jeżeli oprócz partnera i dzieci w pobliżu znajduje się także jakiś obcy wiewiórecznik. Włosy im się jeżą ze zgryzoty, kiedy chociażby z daleka, zobaczą współplemieńca.
Pytanie zadane przez badaczy było następujące: w jakim stopniu pogłębiają się fizyczne zaburzenia w zależności od czasu, w którym zwierzę podlega stresowi?
Jeżeli wiewiórecznikom wroga pokażemy codziennie przez dwie godziny w czasie od 6 rano do 18 wieczorem, to jeszcze sobie jako tako z teki, stresem radzą. Natomiast jeżeli cokolwiek trzyma ich w stresie przez tylko trochę dłuższy czas, matka dopuszcza się kanibalizmu na własnych dzieciach.
Dopiero co je karmiła. Nagle, gdy obciążenie stresem przekroczy pewną granicę, zrywa się i pożera jedno dziecko za drugim. W tej sytuacji samica w ogóle nie zachowuje się jak osobnik żeński. Próbuje kopulować z innymi samicami, jak gdyby od razu zamieniła się w samca.
Gdy stres trwa jeszcze dłużej, na przykład po sześć godzin dziennie, wszystkie samice stają się bezpłodne, a nawet impotentne. W ciele ciężarnej samicy bliskiej rozwiązanie płód rozpuszcza się całkowicie w płynach ustrojowych. Nowe życie wygasa w ciele matki nie pozostawiając śladu. Narządy płciowe samców ulegają uwstecznieniu do tego stopnia, że nie można odróżnić ich od samic.
Siedem godzin i piętnaście minut codziennego stresu powoduje, że wiewióreczniki w ciągu tygodnia tracą ponad 30 procent pierwotnego ciężaru ciała. Ich substancję tłuszczową i mięśniową zżera nieustanny lęk, bicie serca, podwyższona temperatura, niepokój wewnętrzny, oddziaływanie całego zestawu hormonów, które między innymi powodują bardzo szybki zanik mięśnia sercowego.
Przyroda sprawiła także, że w stanie stresu pojawia się osłabienie serca i groźba zawału.
Ustawiczny stres wywiera na wiewióreczniki zawsze jeden skutek: śmierć po liku minutach lub kilku godzinach, w zależności od natężenia stresu.
Jeżeli zwierzę nie umiera od razu, to jego ciało zanika aż do chwili śmierci. Uszkodzenia, którym w stanie stresu uległy serce i inne narządy wewnętrzne, okazuje się nieodwracalne.
Zastosowanie wyników tych badań dla człowieka jest jak najbardziej potrzebne. Badania potwierdziły, że niepotrzebny stres wywoływany wśród pracowników jest niezwykle szkodliwy dla ludzi i pracodawcy.
W jednej z firm przyjmowani pracownicy byli całkiem zdrowi. Jednak po kilku tygodniach zaczynali chorować. W okresie leczenia bardzo szybko powracali do zdrowia, ale skoro tylko wrócili do pracy znowu zapadali na niewyjaśnioną chorobę.
W związku z taką sytuacją poproszono o pomoc psychologów. Oni szybko odkryli co jest przyczyną zachorowań. Był nią inżynier kierujący produkcją. Swoje miejsce pracy usytuował tak, że w każdej chwili, niezauważony i niesłyszany mógł podejść do każdego pracownika, spojrzeć przez ramię i siarczyście nawymyślać. Był niezwykle zdumiony, kiedy psychologowie mu wytłumaczyli, że takie metody nie podnoszą poziomu pracy, ale przeciwnie, niszczą go. Był on czynnikiem ustawicznie stresującym pracowników, paraliżował ich siły twórcze i aktywność psychiczną, a tym samym zagrażał ich zdrowiu.
Ponieważ nie był to i ciągle nie jest odosobniony przypadek zwołano międzynarodowe sympozjum poświęcone badaniom nad stresem, na którym podjęto jeden wniosek, aby podjąć takie środki, które zapewnią całkowite wyeliminowanie stresu z ludzkiego życia, szczególnie stresów szkolnych, egzaminacyjnych i związanych z pracą.
Jednak całkowite wyeliminowanie stresu jest też błędem. Jest to równoznaczne z rezygnacją z ważnej siły napędowej mechanizmu życia.
Przesłanie, które powinien realizować każdy człowiek brzmi następująco: musimy nauczyć się współżyć ze stresem tak, aby nas dopingował, ale nie niszczył.
GALERIA

 

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
0
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły