NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
510redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

ZWIERZĘTA LEPIEJ PRZEWIDUJĄ POGODĘ - CZĘŚĆ I

Dodano: 25.08.2015, autor: @wispawel12
kategoria: Zwierzęta,  ocena: brak,  rodzaj: Ogólnodostępny
Kierownictwo urzędu morskiego w Archangielsku, rosyjskim porcie nad Morzem Bałtyckim było zrozpaczone. Zbliżał się początek czerwca, a północno – a wschodnia trasa żeglugowa, prowadząca wzdłuż północnego wybrzeża Syberii na daleki Wschód była jeszcze zablokowana tak grubą warstwą lodów, że przebicie się było niemożliwe nawet dla ciężkich lodołamaczy o napędzie jądrowym. Zresztą wszyscy meteorolodzy byli zgodni co do tego, że chwilowo nie ma żadnego widoków na uruchomienie morskiej komunikacji.
Wtedy zgłosił się stary kapitan żeglugi polarnej, specjalnie wyszkolony w podróżach wśród lodów, i oświadczył, że prognozy pogody meteorologów są bzdurne. Należy wszystkie statki przygotować do drogi. Za dziesięć dni lody popękają!
Nikt oczywiście mu nie uwierzył. Ale po dziesięciu dniach rzeczywiście lody popękały. Ci, co mu przedtem nie dawali wiary, teraz zasypali kapitana pytaniami.
Stary wiarus wytłumaczył skąd o tym wiedział. Przeleciał nad częścią trasy śmigłowcem i widział wielkie stada morsów w samym sercu lodów. Zwierzęta te tylko wtedy tam przebywają, jeśli za dziesięć dni lity pancerz lodowy ma pęknąć, one, na dryfujących krach będą miały dogodne stanowisko do swoich połowów.
Znowu natrafił na zwarty mur sceptycyzmu: czy morsy, ważące do 1,5 tony, wąsate, tłuste, miałyby być mądrzejsze od wszystkich doświadczonych i wykształconych naukowców ze stu stacji prowadzących obserwacje zmian zlodowacenia i pogody wzdłuż całego wybrzeża syberyjskiego.
Jednak w następnym roku szefostwo żeglugi – właściwie dla żartu – zgodziło się na współzawodnictwo między autorami przepowiedni meteorologicznych. Wygrał kapitan ze swymi morsami stawiając niezwykle dokładną prognozę, a w kolejnym jeszcze roku zwyciężył znowu w sposób szczególnie efektowny. Odtąd planowe obserwacje gromad morsów stały się najważniejszym elementem przewidywania ruchu lodów na północy Rosji, pomimo, że do dnia dzisiejszego nikt nie wie, skąd zwierzęta czerpią swoją wiedzę.
W roku 1969 udowodniono, że nasze bydło rzeczywiście potrafi przewidywać pogodę, wprawdzie nie machaniem ogona, ale innym, niezwykle dokładnym sygnałem, a mianowicie ilością mleka, które daje. Zawsze , kiedy obszar wysokiego ciśnienia ustępuje, ilość mleka się zmniejsza i to jeszcze zanim nastanie zła pogoda. Dlaczego tak jest, nie wiadomo, ale to fakt.
Właściciele andaluzyjskich stad byków hodowanych na corridy raz po raz donoszą, że potrafią nadchodzącą pogodę odczytać z zachowania się swoich zwierząt. Byki wyczuwają nastrój zbliżającej się burzy na kilka godzin wcześniej niż człowiek. Panuje wśród nich wówczas także „nastrój burzowy”, są zdenerwowane, rozdrażnione, bez widocznego powodu napadają jedne na drugie i bodą się rogami. Czasami dochodzi do walki byków, nawet śmiertelnej.
Trudno doszukać się tutaj jakiegoś sensu biologicznego, które uciekałyby przed burzą lub chroniły się przed deszczem. Niemal wszystkie z niewzruszonym spokojem znoszą rozmaite nawałnice przyrody.
Co więc należy sądzić o tych wszystkich prawidłowościach rozpowszechnionych wśród chłopów, rybaków i leśniczych głoszących, że obserwowanie zwierząt służy przewidywaniu pogody?
Wymienimy tutaj kilka spośród tych tak bardzo licznych prawideł przede wszystkim przysłowiowe meteorologiczne zdolności rzekotki. Albo, kiedy jaskółki nisko latają, mówi się, że będzie deszcz. Albo, jeżeli czaple siwe, które normalnie na zimę zostają w kraju, mimo wszystko wędrują do południowych krajów, za dwa do trzech tygodni nadejdą tak długotrwałe i siarczyste mrozy, że jeziora, w których ptaki te żerują, zamarzną. Albo, jeśli piskorz, mieszkaniec naszych jezior, szczególnie często podpływa w górę, by złapać powietrze, zbliża się burza. Albo, mniejsze łodzie rybackie płynące wzdłuż Morza Śródziemnego wracają szybko do portu, skoro załoga na pokładzie usłyszy głośne pomrukiwanie kurka, ryby liczącej około trzydziestu centymetrów długości. Odgłos ten bowiem zapowiada nadejście burzy.
W Indiach przenikliwe nawoływanie pawia interpretuje się jako „minhao”, a znaczy to tyle, co „zbliża się deszcz!” Podobno zwierzę to na jakieś dwadzieścia cztery godziny przed wybuchem burzy silnie się podnieca seksualnie i wydaje z siebie okrzyki tokowe o wiele częściej niż przy normalnym stanie pogody.
GALERIA

 

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
0
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły