NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
507redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
Promowane ogłoszenia
WILLA Nad Rzeką
Tanie przeprowadzki Koło,Turek.
dodaj ogłoszenie
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Zmieniasz się, więc żyjesz.

Dodano: 25.01.2016, autor: @filoloszka86
kategoria: Życie codzienne,  ocena: brak,  rodzaj: Ogólnodostępny
"To nie my się zmieniamy. To życie nas zmienia."

/z serialu "Wspaniałe stulecie"/

To nie my się zmieniamy. Często jest tak, że coś się w nas zmienia, ale my w ogóle nie zwracamy na to uwagi albo po prostu nie mamy na to czasu - biegniemy przez życie, zajmujemy się nim, podejmujemy jakieś decyzje, a potem nagle okazuje się, że ktoś mówi o nas: "co Ty robisz? nie poznaję Cię! zmieniłaś się!". Poza tym zmiana to proces, który wymaga czasu, tak samo zresztą, jak wymaga czasu przygotowanie dobrej jakości wina bądź sera czy wędliny. Każdy dzień, każda chwila, każdy moment czy wydarzenie, dobre lub złe - wszystko to powoduje zmiany lub też jest ich zalążkiem, początkiem i wszystko to dzieje się, bo dziać się musi - niezależnie od tego, czy my sami tego chcemy czy też nie. Naturalnie, większość zmian, jakie w nas zachodzą, dokonuje się samo, bez naszej zgody, wiedzy, a może nawet i naszej świadomości. Uświadamiamy sobie to dopiero pewnym czasie, po paru latach nawet, a bywa też i tak, że nie zauważamy tego wcale, tylko dalej powtarzamy te same błędy, identyczne zachowania, bo jesteśmy zapatrzeni na świat, na innych, na wszystko wokół co nowe, dziwne, lepsze, fascynujące lub prowokujące. Na wszystko, lecz na samych siebie i nie zaglądamy w głąb siebie. Niestety. Smutne, ale prawdziwe.

To życie nas zmienia. Ano zmienia i to często tak, że nigdy wcześniej nie przyszłoby nam do głowy, że to się w ogóle wydarzy, że np. to, co kiedyś nas obrzydzało lub przed czym uparcie broniliśmy się, teraz stanie się naszym udziałem, naszą pracą lub naszym życiowym celem. Najlepszym przykładem na to jestem ja sama. Poszłam tam, gdzie w ogóle nie chciałam pójść, zajęłam się czymś, co w ogóle nie miało być moim celem życiowym. I choć na początku nie umiałam tego zaakceptować, to z czasem, z biegiem tych 10 ostatnich miesięcy, zdobyłam nie tylko doświadczenie, ale też sporo się o sobie dowiedziałam, o tym, co myślą o mnie inni, ale też zmuszona byłam w tym wszystkim odnaleźć własne miejsce i samą siebie. To trochę tak sułtanka Hurrem - "przyszła" z morza do obcego sobie kraju, którego nie umiała ani zaakceptować ani nawet w nim żyć; dopiero nauka, obserwacje, rozmowy oraz jej charakter i determinacja w dążeniu do celu pomogły jej nie tyle przetrwać, co wejść na sam szczyt. Ja nie jestem Hurrem, ale doskonale ją rozumiem, bo sama przeżyłam mniej więcej to samo i przeszłam tę samą drogę co ona - zmieniłyśmy się, bo zmieniło nas życie.

To nie my się zmieniamy. To życie nas zmienia. Często narzekamy na zmiany, że są one nieadekwatne do nas, do naszych ideałów, marzeń, pragnień. Narzekamy, że jeśli już one zachodzą, to nierównomiernie i niesprawiedliwie - jednym los sprzyja, a innym wręcz przeciwnie - życie ciągle rzuca kłody pod nogi. Ale ostatecznie czym lub kim bylibyśmy, jeśli nie zmiana? Ludźmi? Zwierzętami? A może jednym i drugim?

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
0
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły