NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
508redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
Promowane ogłoszenia
WILLA Nad Rzeką
Tanie przeprowadzki Koło,Turek.
dodaj ogłoszenie
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Nie bój się życia!

Dodano: 30.10.2017, autor: @filoloszka86
kategoria: Recenzje (Książka),  ocena: brak,  rodzaj: Ogólnodostępny
„Życie, życie jest nowelą, raz przyjazną, a raz wrogą. Czasem chcesz się pożalić, ale nie masz do kogo…” - śpiewał swego czasu Ryszard Rynkowski. Zdecydowana większość polskich piosenek próbuje wytłumaczyć nam, czym jest życie, jak żyć, co w nim/z nim trzeba zrobić, a co nie… A gdyby tak przestać słuchać i zacząć o tym czytać? Cykl felietonów zamkniętych w książce Katarzyny Miller „Nie bój się życia!” z pewnością pozwoli spojrzeć na nasz żywot z zupełnie innej perspektywy.
Ktoś kiedyś powiedział, że życie to coś, co się dzieje wtedy, gdy jesteś zajęty snuciem planów na przyszłość. „Coś”, czyli co? Ano wszystko to, czego doświadczasz na co dzień: samotność, lęk, złość, szczęście, trudne przeżycia, ciężkie wyzwania, ojcostwo, miłość, niemożność, a nawet bycie egoistą, zdrowym egoistą (i wiele innych kwestii). Brzmi znajomo? Większość z nas odpowie bez wahania, że tak. Ale czy umiemy korzystać z tego świadomie i odpowiedzialnie, szczerze i bez strachu o to, „co ludzie powiedzą?”. Nie? No właśnie. Katarzyna Miller w swoich felietonach chce nauczyć nas właśnie tej świadomości w przeżywaniu emocji i odwagi, która pozwala nam uwolnić się, oczyścić swą duszę i ciało, zrobić w nich takie same porządki, jakie robimy w mieszkaniu przed każdym Bożym Narodzeniem lub Wielkanocą.
Tłumaczy też na konkretnych przykładach – doświadczeniach własnych, swoich pacjentów, przyjaciół i znajomych – jak m.in. mówić dziecku o śmierci, nie bać się podejmować ważnych decyzji, a nawet o tym, jak bardzo ma się sikanie do szczęścia. Co więcej przekonuje, że w życiu najistotniejsze jest właśnie to, aby nie bać się codzienności i jej „uroków” w każdym znaczeniu tego słowa. Nie jest bowiem sztuką przejść przez życie według dobrze znanego nam od dzieciństwa, ba, nieraz dobrze znanego nam z góry przez rodzinę, szkołę lub obecną pracę, schematu. Sztuką jest zmienić lub zmodyfikować ten model tak, aby służył nam, a nie społeczeństwu; aby to on wpisywał się w nasz własny styl, przekonania i system wartości, a nie odwrotnie.
„Życie po to jest, żeby je przeżyć”, śpiewał w jednej ze swych piosenek zespół Natural Dread Killaz. Przeżyć to znaczy pozwolić sobie na emocje i te przyjemne (które później wspominamy długo i chętnie) i te trudne – niechciane, zapominane, wypierane, pomijane milczeniem tylko dlatego, że są trudne, zmuszają do weryfikacji, myślenia, zmiany, reakcji. Myślę, że Katarzyna Miller podpisałaby się pod tymi słowami obiema rękami. Bo co prawda z wykształcenia jest ona psycholożką, psychoterapeutką, filozofką, to w jej felietonach nie ma o tym ani słowa. O nurtujących ludzkość problemach starych jak świat pisze niezwykle prosto, jasno i przejrzyście – u niej czarne jest czarne, a białe jest białe i koniec kropka. Jeśli pacjent ma zostać wyleczony trzeba tylko zlokalizować miejsce bólu i podać lekarstwo tylko adekwatne do choroby i żadne inne. Tu nie ma miejsca na kombinacje, uniki czy eksperymenty – albo recepta jest jedna albo nie ma jej wcale. Katarzyna Miller postępuje dokładnie tak samo: choroba duszy to lęk, lekarstwo – emocje, które mają imię, a recepta to nic innego, jak szczęśliwe życie bez lęku i strachu. A ponadto okrasza to wszystko szczyptą humoru, kawałkami własnej duszy oraz puentami, które trafiają w samą 10. na tarczy życia. Dzięki temu czytasz, ale nawet nie zauważasz, jak bardzo Cię to wciąga, bawi i edukuje.
Życie jest nowelą? Tak, ale nie o to mu chodzi – każde życie kiedyś się skończy, bo jest krótkie i treściwe (lub nie) jak nowela. Życie jest po to, aby przeżyć? To także prawda, choć nie wszyscy (niestety) zdają sobie z tego w pełni sprawę. O co zatem chodzi? Ano o to, aby nie bać się życia! Tak po prostu – tylko tyle i aż tyle. Proste i trudne zarazem, ale możliwe. Zatem do dzieła!

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
0
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły