NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
512redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Prawdziwy Gangster

Dodano: 15.11.2014, autor: @krissend
kategoria: Recenzje (Książka),  ocena: 2,  rodzaj: Ogólnodostępny
Ta książka zaczyna się w hali sportowej w Miami w 2009 roku. W przerwie meczu koszykówki kamera „wyłapuje” siedzącego na trybunach Jona Robertsa. „Proszę Państwa, prawdziwy kokainowy kowboj!” zdziera gardło spiker. 20 tysięcy kibiców bije brawo i wiwatuje. W XXI wieku nawet jeden z najniebezpieczniejszych przestępców w historii Ameryki może zostać celebrytą.


Jon Roberts to właściwie Jon Riccobono. Syn mafiosa rodem z „Chłopców z ferajny”. Od dziecka widział jak radzić sobie w życiu. Jak? Wybierać zło, bo zło jest łatwiejsze i daje lepsze efekty. Gdy w wieku 7 lat obserwuje jak jego ojciec morduje człowieka nie może pojąć dlaczego ojca nie spotyka żadna kara. Ale już wie, że zawsze będzie wybierał zło.
„Zło jest silniejsze od dobra. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, stań po stronie zła”
Biografia Jona Robertsa spisana przez Evana Wrighta to nie tylko opowieść gangstera. To też opowieść o tym jak wyglądały Stany Zjednoczone lat 60-tych, 70-tych i 80-tych. Jak mieszały się interesy mafii, wielkich korporacji, showbiznesu i … amerykańskiego rządu. Jak wtedy gdy zaledwie 17-letni Jon po raz pierwszy trafia do aresztu. Za zbieranie „długów” dla mafii grozi mu długoletnie więzienie. Zamiast za kraty jedzie jednak do Wietnamu. Z czystą kartoteką, za przyzwoleniem Waszyngtonu, w mundurze US Army i z karabinem pod pachą zostaje mordercą doskonałym.
Wyrzuty sumienia miewa Roberts bardzo rzadko. Jak wtedy gdy spotyka na ulicy kulejącą dziewczynę, którą kiedyś postrzelił. Ale to tylko chwila zastanowienia, bo życie jest zbyt krótkie a Nowy Jork przełomu lat 60-tych i 70-tych to stolica nocnego życia. Życia zarządzanego przez mafię. To tu Roberts „zarabia” pierwsze wielkie pieniądze, tu spotyka Jimmiego Hendrixa, koszykarzy NY Knicks, Bruce’a Lee i spędza noc z dziewczyną Bonda. Dziewczyn jest oczywiście dużo więcej, tak jak pieniędzy, alkoholu, narkotyków i kolejnych ofiar.
„W normalnym społeczeństwie nie ma zbyt wielu twardzieli. Wielu gości będzie przez chwilę zgrywało ważniaków, ale jak tylko zrobisz im krzywdę, ich odwaga pryska przez okno. Odgryziesz komuś ucho, złamiesz palce, postrzelisz w nogę i wróci mu rozsądek. Ale ktoś, kto walczy przez całe życie, zareaguje inaczej. Jeśli jemu zrobisz krzywdę, to będzie walczył jeszcze bardziej zaciekle.”
Gdy kartoteka znów zaczyna się zapełniać, w czasach gdy nie było komputerów, internetu, policyjnych baz danych, wystarczyło wyprowadzić się np.: do Miami. I już. Zaczynamy wszystko od nowa. „Bogatszy” o doświadczenia z Nowego Jorku i Wietnamu Jon Roberts na początku lat 70-tych osiedlił się na Florydzie. I właściwie dopiero tu zaczyna się opowieść o tym jak stał się „kokainowym kowbojem”. Opowieść o głównym przedstawicielu kartelu z Medellin na Amerykę Północną. Opowieść o Ameryce, która wyglądała jak „Policjanci z Miami” w krzywym zwierciadle. Bo w rzeczywistości to gangsterzy chodzili w marynarkach od Armaniego i przeciwsłonecznych okularach, a policjanci… pracowali dla mafii.
„Ludzie w Miami cały czas znikali, ale informacje o tym nie trafiały do mediów(...) Jeśli bagna i ocean w tej okolicy kiedykolwiek wyschną, będę ciekaw, co odkryjemy na ich dnie.”
Miami lat 80-tych było najbardziej niebezpiecznym miastem Ameryki (104 zabójstwa w 1976 roku, ale już 621 morderstw w 1981 roku). Ze skorumpowaną policją i takimi ludźmi jak Roberts, na których równie wielkie emocje wywoływało zabicie człowieka jak posadzenie nowego drzewka w ogródku. Jon Roberts głównie jednak zajmował się przemytem. Zalał amerykański rynek kokainą transportowaną z Kolumbii.
„Nigdy nie uzależniłem się od kokainy, ale na pewno uzależniłem się od przemycania jej.”
Nielegalne zyski liczone w miliardach dolarów, spływająca ulicami Miami krew kolejnych ofiar - to w końcu musiało wywołać wojnę z amerykańskim rządem. Wojnę, którą prowadził ówczesny wiceprezydent USA George Bush. Wojnę, która skończyła się aresztowaniem Jona Robertsa i jego wspólnika Maxa Mermelsteina, rozbiciem kartelu z Medellin, śmiercią Pablo Escobara, aresztowaniem Griseldy Blanco, wreszcie interwencją wojsk amerykańskich w Panamie, gdzie rządził współpracujący i z Waszyngtonem i z Medellin dyktator Manuel Noriega. Dziś Miami to raj dla turystów i fanów sportu, bez strzelanin na ulicach ale wciąż to teren handlu narkotykami i miejsce prania ogromnych pieniędzy. W takim właśnie Miami, w domu z basenem spędził ostatnie lata swego życia „prawdziwy gangster”, celebryta, którego… nie da się nie lubić. Jego przygody wydają się niesamowite. Jego opowieści, nie tylko o kolejnych przestępstwach, ale też o kobietach, ludziach których spotykał, zawodowym sporcie sprawiają, że czytamy „Prawdziwego Gangstera” jak powieść kryminalną.
„Włosi cenią honor, ale jeśli porównasz go z pieniędzmi, okaże się, że bardziej cenią pieniądze.”
Z biografii Jona Robertsa niewiele dowiemy się o tym dlaczego zamiast 300 lat odsiedział w więzieniu zaledwie 3. Domyślamy się, że ceną za wolność była współpraca z wymiarem sprawiedliwości, ale na jaką skalę? Na pewno dużo większą niż zapewnia Roberts. Zresztą zakończenie jest zdecydowanie najsłabszą częścią tej książki. Ckliwą i wzruszającą. Oto najniebezpieczniejszy człowiek na świecie ma żonę i martwi się o to by jego dziewięcioletni syn nie poszedł w jego ślady.
Chociaż trzeba też przyznać, że John Roberts nawet na emeryturze nie ma wyrzutów sumienia. Nie żałuje. Odwiedzają go zafascynowani nim raperzy Snoop Dogg, 50 Cent i AKON oraz aktor Mark Wahlberg. „Prawdziwy Gangster” to nie jest opowieść skruszonego gangstera. To jest bardzo dobra książka o bardzo złym człowieku.

Jon Roberts zmarł na raka w 2011 roku, w wieku 63 lat.

I pamiętajcie, zawsze parkujcie tyłem. Ucieczka jest bardzo trudna, kiedy trzeba ruszać z wstecznego;)

Jon Roberts, Evan Wright „Prawdziwy gangster.”
Wydawnictwo Znak, Kraków 2012.
Tłumaczenie Alicja Gałandzij.
GALERIA

 

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
2
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły