NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
507redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
Promowane ogłoszenia
WILLA Nad Rzeką
Tanie przeprowadzki Koło,Turek.
dodaj ogłoszenie
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Nadwarciański Park Krajobrazowy - musisz tu być!

Dodano: 16.12.2014, autor: @Franek
kategoria: Turystyka i podróże,  ocena: 4,  rodzaj: Ogólnodostępny
Odkąd sięgam pamięcią, zawsze towarzyszyły mi zielone przestrzenie łąk, a co jakiś czas przecinał je lazur błękitnej wody. Szum traw, zapach tataraku i błota, odgłosy ptaków i ryk jeleniowatych. Niebo wirowało w okręgu, a ja sam pośród tych uroczysk, codziennie. Urodziłem się w dolinie Warty, która zachwycała, zachwyca i zachwycać będzie. Tu spędziłem swoje dzieciństwo.
Każdy ma jakieś wspomnienia z rodzinnych stron. Ja chcę opowiedzieć o Nadwarciańskim Parku Krajobrazowym, który jest bez wątpienia miejscem niezwykłym, atrakcyjnym turystycznie, przyjaznym dla każdego i na wyciągnięcie ręki. Bagna, moczary i rozlewiska nie cieszyły się dawniej uznaniem wśród miejscowych. Były wręcz miejscem przeklętym, wylęgarnią robactwa i wszelakiego paskudztwa. Starsi wierzyli, że były zamieszkiwane przez czarownice, złe duchy i topielców. Wydobywały się z doliny dziwne odgłosy i zapach też nie był przyjemny. Jednocześnie jednak ludzie osiedlali się najchętniej właśnie obok takich terenów, które zapewniały wodę i były cennym źródłem pożywienia. Człowiek współczesny z kolei za wszelką cenę próbował wykorzystać te „bezużyteczne i nieprodukcyjne” ekosystemy. Następstwem tego było regularne osuszanie terenów podmokłych.
Musiały upłynąć dziesiątki lat, aby teraz takie miejsca ocalić od degradacji, którą niesie ze sobą współczesny człowiek. Dlatego też w 1995 roku utworzono Nadwarciański Park Krajobrazowy. To obszar trzech powiatów i czterech gmin. To pigułka, w której zamknięto przyrodę z fauną i florą, staropolskie tradycje, zabytki, wydarzenia i obyczaje. Pragnę w dużym skrócie opisać to magiczne miejsce, które jest Warte odwiedzenia!
Nadwarciański Park Krajobrazowy jest ewenementem na skalę Polski i Europy. Jego obszar uznano za jedną z siedmiu najwartościowszych ostoi ptaków wodnych i błotnych w Polsce oraz zakwalifikowano do najcenniejszych ornitologicznych obszarów w Polsce oraz w Europie. W 1995 roku międzynarodowa organizacja Bird Life International nadała mu rangę ogólnoświatową – Globaly Important Bird Areas .
Nadwarciański Park Krajobrazowy ma powierzchnię 13 428 ha. Jego powstanie ma na celu ochronę przyrodniczych i krajobrazowych walorów doliny Warty środkowej i jej otoczenia. Na jego terenie znajduje się wiele cennych obiektów historycznych i stanowisk archeologicznych oraz rzadkie okazy zwierząt i roślin. Obszar Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego posiada szereg walorów przyrodniczych i kulturowych, które chronione są poprzez utworzenie parku krajobrazowego na tej ziemi.
Wyjątkowe bogactwo świata ożywionego: różnorodność zbiorowisk roślinnych, naturalność roślinności, występowanie licznych gatunków chronionych oraz obecność roślinności rzadkiej i ginącej, to część niepowtarzalnych walorów przyrodniczych Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego. Teren Parku posiada również wspaniałe walory krajobrazowe jak specyficzne i niespotykane układy geologiczno-hydrologiczne oraz dużą ilość obiektów historycznych i stanowisk archeologicznych, które odzwierciedlają kulturę mieszkańców tego obszaru.
Mówi się na ogół, że wiosna to najpiękniejsza pora roku, kiedy wszystko wokół nas budzi się do życia, rozkwita, śpiewa, kwili, pachnie i wiruje. I chyba ta pora roku jest także najmilsza dla mieszkańców doliny nadwarciańskiej. Zaczyna się wegetacja, ptaki i zwierzęta mają swoje gody, a łąki obsypują się tysiącami przeróżnych kwiatów i ziół. Pola, łąki umajone! Zwiastunem nadchodzącej wiosny są przylatujące tu bociany, a także turkot żurawi. I jeszcze wieczorne kumkanie żab. Do tego wszystkiego gdzieś z dalekich bagien słychać głos bąka (rzadki gatunek ptaka). Cała symfonia staje się wyśmienitą ucztą dla miejscowych i przyjezdnych.
Wiosna w dolinie Warty jest nie tylko piękna, kolorowa i przyjazna. Jest też częstym zagrożeniem, zwłaszcza powodzi. Właśnie o tej porze roku, Warta występuje ze swego koryta i wylewa się na pobliskie poldery. Dotąd pamiętam tylko dwie groźne powodzie, które dotknęły ten obszar, a konieczna była ewakuacja ludności. To były lata 1997 i 2010. Później woda z powrotem kieruje się do koryta rzeki i wszystko wraca do stanu pierwotnego.
Lato to kolorowe od owoców ogrody na skraju doliny, to sianokosy, zapach świeżej trawy, to upalne dni i księżycowe noce. Ciepła woda w rzece staje się atrakcją dla amatorów kąpieli, a także sportów wodnych. Lato, to znów biesiady przy ognisku, to cykliczne imprezy plenerowe, to wreszcie wakacje.
Jesień, może dla kogoś nostalgiczna pora roku, nie napawająca optymizmem. Jednak dla dobrze rozpoznających klimat tego czasu, to pora roku bardzo wymowna. W tych stronach jest złota, często słoneczna i nastrojowa. W wodach biorą ryby, które wychodzą na żer przed zimowym letargiem, a w lasach mnóstwo grzybów. To także zapach ogniska w kartofliskach, czas zbiorów ostatnich warzyw i owoców. Jesienią najlepiej uprawia się turystykę pieszą. Dni nie są już takie gorące i miło przemierza się szlaki. Opadające i unoszące się mgły, które otulają brunatne stepowiska stają się natchnieniem dla fotografików, malarzy i dla zwykłych obserwatorów. Dolina powoli przygotowuje się do zimowego snu.
Zima to znów bajkowy klimat, w którym kontrastują ze sobą biały śnieg, szron na drzewach i kry płynące rzeką. Bywa, że Warta zostaje całkowicie skuta lodem, ale wtedy też jest piękna. To raj dla narciarzy biegowych, dla łyżwiarzy, którzy mają do wyboru wiele zamarzniętych starorzeczy, ale przede wszystkim dla spacerowiczów chcących oddychać świeżym powietrzem. Szlak konny umożliwia organizację kuligów, a kto woli posiedzieć w miejscu, może wykuć sobie dziurę w lodzie i zapolować na okonia.
Warcianie mają swoje pasje, które w sposób szczególny pielęgnują niemal każdego dnia. Park stwarza warunki do wędkowania a także do łowiectwa. Rzeka dawniej karmiła miejscowych, teraz daje satysfakcję tysiącom wędkarzy, którzy przybywają tu zewsząd z nadzieją na grubą rybę. Jest ich tu wiele gatunków (sumy, szczupaki, jazie, brzany, świnki, sandacze, bolenie, karpie i inne). Także starorzecza nie odstępują atrakcyjnością królowej wielkopolskich rzek, gdzie również nie brakuje ryb mniejszych i tych pokaźnych rozmiarów.
W dolinie Warty na terenie czterech gmin działają koła wędkarskie, łącznie skupiające kilkuset członków. Co roku w różnych miejscach nad Wartą organizowane są zawody spławikowe i spinningowe, gdzie zawodnicy walczą o laury gospodarzy gmin. To dobra okazja do spotkań towarzyskich, biesiady przy ognisku i miłego spędzenia czasu na świeżym powietrzu.
Inną pasją jest łowiectwo. Jak w całej Polsce, także nad Wartą urozmaicony obszar stwarza dogodne warunki do polowań. Na terenie Parku działają koła łowieckie, które do wspólnych łowów zapraszają nie tylko swoich członków, ale także łowczych dewizowych. To właśnie tu każdego roku przyjeżdżał dobrze znany pokoleniom przyrodnik Michał Sumiński, twórca między innym telewizyjnego programu „Zwierzyniec”. Często przed kamerą mówił o tajemniczych gęstwinach, gdzie spotkał rogacza bagiennego. Pan Michał ukochał nadwarciańskie lasy, łąki i pastwiska, gdzie zwierzyna zawsze budziła podziw wśród ludzi.
Dzisiejsze koła łowieckie nie ograniczają się jedynie do polowań a więc zabijania. Podejmowane są liczne inicjatywy mające na celu ochronę populacji wielu gatunków zwierząt. Na jesieni w pobliskich szkołach organizowane są akcje zbierania kasztanów, czy żołędzi, które później myśliwi wykorzystują, jako pokarm dla dzikiej zwierzyny. Zima potrafi być czasem bardzo mroźna i śnieżna, a zwierzęta mogą sobie nie poradzić z trudnymi warunkami.
Inną doroczną akcją, którą obserwuje się w dolinie Warty jest organizowanie paśników i specjalnych schronów dla dzikiego ptactwa. Najtrudniej w zimie mają bażanty, więc z myślą o tych ptakach, myśliwi budują wiaty, gdzie wysypywane jest zboże. Ptaki mogą liczyć tu na schronienie, choćby przez groźnymi jastrzębiami. Racjonalna gospodarka łowiecka może jedynie poprawić stan populacji wielu gatunków zwierząt tu zamieszkujących. A są wśród nich nie tylko dziki, sarny i jelenie, ale także obserwuje się migrację łosia czy muflona.
Charakterystycznymi elementami w tej nizinnej przyrodzie są postawione przez koła łowieckie ambony myśliwskie. Od pewnego czasu służą one także ciekawskim turystom, którzy z kilku metrów wysokości chcą uwiecznić pejzaże.
Wędkarzy i myśliwych łączy wspólna pasja – pozyskiwania trofeum, ale także dbania o środowisko. Ci, których żadna z tych pasji nie kręci, mogą wybrać się na bezkrwawe łowy, ale też po trofeum. Mowa o grzybiarzach, którzy każdego roku mogą liczyć na udane zbiory. Lasy porastające dolinę Warty są często dużo wilgotniejsze, niże te w południowej części gmin okalających Park. Dlatego podłoże jest idealnym środowiskiem dla rozwoju grzybni. A są tu wszystkie gatunki grzybów jadalnych, choć najpopularniejszym jest borowik szlachetny. Nic tak nie smakuje zimą w bigosie, czy w talerzu z barszczykiem, jak nadwarciańskie prawdziwki. Przekonajcie się sami.
EKSPEDYCJA NADWARCIAŃSKA

Aby podkreślić wartość kulturową, przyrodniczą i krajobrazową Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego, od 16 lat organizowana jest w Parku masowa impreza turystyczna pod nazwą „Ekspedycja Nadwarciańska” – piesza wędrówka szlakiem Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego. Głównym celem rajdu jest popularyzacja wiedzy o obszarze chronionym Parku, a także propagowanie turystyki pieszej z elementami agroturystyki i ekologii. Impreza na stałe wpisała się w kalendarz imprez turystycznych i zyskała uznanie oraz wsparcie ze strony samorządu lokalnego.
Inicjatywa organizowania 3-dniowego rajdu po nadwarciańskich bezdrożach wśród dzikiej przyrody, szybko zyskała popularność. Zainteresowani ekspedycją są miłośnicy turystyki pieszej, którzy chwalą sobie aktywną formę wypoczynku. Rajd daje turystom wiele satysfakcji, jaką jest kontakt z dziką przyrodą. Dlatego chętnych na tę imprezę z roku na rok przybywa. Łącznie w 14 dotychczasowych edycjach rajdu wzięło udział blisko 3 tysiące piechurów. Organizatorzy mogą stworzyć im najlepsze warunki dzięki pomocy władz samorządowych i sponsorów prywatnych.
Ekspedycja Nadwarciańska staje się atrakcyjna, a to dzięki wsparciu finansowemu, jakie zapewniają organizatorom władze powiatu oraz gmin, w granicy których położony jest Nadwarciański Park Krajobrazowy. Dzięki pozyskanym funduszom, turyści mają zapewnione wyżywienie, noclegi, transport, ubezpieczenie i wiele innych udogodnień.
Uczestnicy rajdu mają okazję nie tylko zwiedzić Park, ale skorzystać z gościnności w chłopskiej zagrodzie, w gospodarstwach agroturystycznych i leśniczówkach. A dodatkową atrakcją są towarzyszące ekspedycji spływy tratwą flisacką, pobudowaną przez słupeckiego przedsiębiorcę.
Zbudowana przez Krzysztofa Ciepielaka tratwa wykonana została z metalowych pływaków oraz drewnianego pokładu. Tratwa może zabrać w rejs dwanaście osób. Płynie z prędkością jednego do trzech węzłów na godzinę, w zależności od przewężenia rzeki. Taki rejs, to najtańszy sposób na zwiedzanie. Jedyny koszt, to oprócz oczywiście prowiantu, przewóz tratwy na miejsce startu i odbiór z docelowego portu. Tratwę można złożyć, załadować na samochód i przewieźć w górę rzeki. Zainteresowanie spływami takim wynalazkiem jest bardzo duże. Każdy z uczestników ekspedycji marzy o przygodzie na tratwie „Sabina” choć przez godzinę.
Organizacja Turystyki Nadwarciańskiej, z roku na rok wprowadza do swojego kalendarza coraz to nowsze imprezy o charakterze turystycznym. Pionierskim wydarzeniem było zimowe pokonanie całej długości Parku od granicy wschodniej do zachodniej. Zajęło nam to 24 godziny, a nocy spędzonej w namiocie przy temperaturze powietrza -24 stopnie długo się nie zapomina. Także jesienne rajdy znalazły uznanie wśród wąskiej grupy piechurów, którzy chcą choć kilka razy do roku spotkać się nad Wartą, aby wspominać swoje własne turystyczne przygody.
DZIEDZICTWO SŁOWIAN, PIASTÓW I CYSTERSÓW
Warta odgrywała ogromną rolę jako ważny szlak komunikacyjny, zapewniający połączenia z wieloma zakątkami Polski i Europy. Przez wiele stuleci, zwłaszcza w starożytności oraz w początkach średniowiecza, przedostawały się tą drogą różne innowacje techniczne oraz idee, które niejednokrotnie przyczyniały się do zmiany sposobu życia wielu społeczności, zasiedlających obydwa brzegi tej rzeki. Stanowiła ona niewyczerpalne źródło zasobów, niezbędnych do egzystowania lokalnych grup ludzkich. Warta była treścią życia i niejako osią tutejszego „świata” w różnych epokach historycznych, działając jednocześnie na mentalność i kulturę jego mieszkańców. Przez wieki łączyła ludzi i taką rolę spełnia również dzisiaj. Obecnie pradolina Warty zachowuje szereg cennych walorów, na które składają się unikalne zasoby środowiska naturalnego oraz liczne zabytki archeologiczne i historyczne o dużym znaczeniu dla kultury całego narodu.
Z badań archeologicznych wiemy, że początki zasiedlania ziemi nadwarciańskiej sięgają schyłkowego paleolitu (10000-8000 r.p.n.e.). W starożytności zamieszkiwały je społeczności wielu kultur mezolitycznych i neolitycznych, a także ludności kultury łużyckiej. W początkach średniowiecza teren ten stał się siedzibą niewielkiego plemienia Słowian, które wzniosło grody w Lądzie i Samarzewie oraz w pobliskim Spławiu, Wodzisku i Raszewach. Około połowy X wieku obszar ten został włączony do formującego się wówczas państwa Polan, a gród w Lądzie urósł niebawem do rangi jednego z najważniejszych ośrodków władzy piastowskiej. Przez dwa stulecia gród w Lądzie, będący także siedzibą kasztelani, odgrywał istotną rolę w upowszechnianiu chrześcijaństwa oraz kultury naszego kontynentu, chroniąc jednocześnie dorobku lokalnej społeczności oraz – w ogólniejszym sensie – kultury wszystkich Słowian. Piastowie byli tu stale obecni, a jeden z nich, książę Wielkopolski Mieszko III Stary, w XII wieku sprowadził do Lądu zakon cystersów, który w tym czasie odgrywał ważną rolę w życiu religijnym, kulturalnym i gospodarczym Europy. Po upadku tego ośrodka w XIII wieku, na pierwsze miejsce w regionie wysunęły się Pyzdry, które aż do rozbiorów Polski były miejscem rozkwitu kultury miejskiej i aktywnej działalności zakonu franciszkanów. Ważnym punktem był również Ciążeń stanowiący ulubioną rezydencję biskupów poznańskich. Nadal ważką rolę odgrywał Ląd, pozostający jednym z głównych ośrodków kultury cysterskiej w Polsce. W czasach zaborów, a zwłaszcza w trakcie powstania styczniowego (1863-1864), ziemia nadwarciańska była areną zaciętych walk i ożywionej działalności patriotycznej.
Ląd, który wciąż zachwyca pomnikami swojej wielkiej przeszłości -wczesnośredniowiecznym grodziskiem oraz dawnym klasztorem cysterskim stał się swego rodzaju produktem turystycznym tego regionu. Grodzisko w Lądzie od dawna cieszy się dużym zainteresowaniem historyków i archeologów, trudniących się problematyką wczesnego średniowiecza w Polsce. Widoczne w terenie pozostałości potężnej warowni, a także liczne wzmianki w źródłach pisanych, świadczące o randze tego obiektu w systemie obronnym i administracyjnym ziemi wielkopolskiej u schyłku doby wczesnopiastowskiej i w okresie rozbicia dzielnicowego, intrygowały badaczy jeszcze w XIX i w pierwszej połowie XX wieku. Niestety do czasu podjęcia wykopalisk niewiele o nim wiedziano, a i teraz, wobec braku pełnej publikacji wyników badań archeologicznych przeprowadzonych tam w latach 1960-1986, wiedza na jego temat jest wciąż niezadowalająca
Aby przybliżyć wiedzę na temat średniowiecznego grodu w Lądzie, z inicjatywy muzealników i władz powiatu słupeckiego, w 2005 roku postanowiono zorganizować I Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej pod hasłem: „Budujemy gród i klasztor w Lądzie”. Odbył się on 25-26 czerwca 2005 roku. Jak pisze w książce „Ląd nad Wartą” doktor Michał Brzostwicz – było to ciekawe spotkanie teraźniejszości z przeszłością. Dzięki pasjonatom, miłośnikom historii, archeologom i historykom, mogliśmy na chwilę przenieść się do czasów średniowiecznych i spróbować – jedni żyć w tamtych warunkach, a inni jedynie obserwować.
Pomysł ożywienia Lądu powstał niezależnie w trzech różnych miejscach. Przełomowym wydarzeniem okazało się spotkanie dyrektora Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego Marka Rempińskiego z pracownikiem Muzeum Archeologicznego w Poznaniu Michałem Brzostowiczem w grodzisku w Samarzewie w lipcu 2004 roku. Pierwszy z nich zapalony regionalista, od dawna nosił się z pomysłem utworzenia skansenu archeologicznego na „Rydlowej Górze”. Drugi zaś, prowadząc własne wykopaliska w dolinie Warty przygotowywał plan opracowania wyników badań archeologicznych przeprowadzonych tu w latach 60 i 80-tych. I tak niemal od ich pierwszej rozmowy zrodził się pomysł zorganizowania festiwalu słowiańskiego w Lądzie.
Grono organizatorów festiwalu jest dość liczne. Skupiają się oni w ramach kilku organizacji i urzędów, które wzięły na siebie ciężar przygotowań i prowadzenie całego przedsięwzięcia. Wśród nich są jednostki administracji samorządowej na czele ze słupeckim starostwem powiatowym.
Istotnym walorem imprezy jest wykorzystanie charakterystycznych elementów krajobrazu kulturowego Lądu – wczesnośredniowiecznego grodu i klasztoru cystersów. One właśnie implikowały powstanie dwóch scen festiwalowych. Pierwszą był majdan grodowy (tę rolę pełniła łąka i park leżący na zapleczu XIX wiecznego dworku), drugą zaś – klasztor. Obydwie pozwalały na stworzenie nieco odmiennego programu, wyróżniającego Ląd spośród innych festynów archeologicznych.
Impreza wpisała się na stałe w kalendarz imprez organizowanych każdego roku. Przyciąga rzesze turystów z całej Polski. Natomiast wydana książka „Ląd nad Wartą” zachęca do częstego odwiedzania Lądu. Jego zabytki – wczesnośredniowieczne grodzisko na „Rydlowej górze” oraz klasztor wznoszący się nad urwistym brzegiem Warty są cennymi pomnikami kultury słowiańskiej i cysterskiej. Dalszym spotkaniom z tym dziedzictwem służyć będą kolejne festiwale, tętniące życiem i muzyką, obfitujące w liczne atrakcje oraz spotkania z wybitnymi przedstawicielami nauki, stwarzające także możliwość zgłębienia wiedzy o czasach, które ukształtowały naszą tożsamość. Do Lądu przyjeżdżać warto, by poznawać, uczyć się i bawić.
Dzisiejszy Ląd śmiało można nazwać stolicą Nadwarciańskiego Parku Krajobrazowego i nie tylko dlatego, że tu znajduje się jego siedziba w Centrum Edukacji Przyrodniczej. Terytorialnie znajduje się na środku, ale na stołeczny charakter tej wioski niech wpłynie ilość monumentalnych zabytków oraz atrakcji turystycznych. Tu można się modlić w klasztorze, czytać woluminy masońskie w pałacu, odpocząć w królewskim ogrodzie, a także popłynąć rzeką Wartą z tutejszej przystani Marina. Wreszcie można wyruszyć na trasę pieszo, aby wybrać czy to wschodnią czy zachodnią cześć Parku.
Ląd od pewnego czasu stał się atrakcyjny pod względem działek budowlanych. Przybywa domów jednorodzinnych, a także letniskowych. Jest ostoją dla ludzi, którzy z wielkiego świata powracają i właśnie tu chcą zaznać ciszy oraz spokoju. Bywa tu wiele wytrawnych osobistości ze świata biznesu, polityki, a także show biznesu. Ląd zachwyca i inspiruje także artystów. To tu nakręcono między innymi film Andrzeja Seweryna „Kto nigdy nie żył” opowiadający o chorym na HIV księdzu przebywającym w tutejszym klasztorze. Innym akcentem filmowym w Lądzie są elementy z planu filmowego „Quo Vadis”, które można zobaczyć właśnie na przystani jachtów, której właścicielem jest producent ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza – Mirosław Słowiński.
Cdn.
GALERIA

 

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
4
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły