NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
515redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

WSPÓLNA NIERUCHOMOŚĆ A WYCIĘCIE DRZEWA

Dodano: 06.01.2015, autor: @wispawel12
kategoria: Życie codzienne,  ocena: 4,  rodzaj: Ogólnodostępny
Kiedy chcemy wyciąć drzewo i być w zgodzie z prawem należy złożyć wniosek do organu samorządowego. A co należy zrobić w sytuacji, kiedy nieruchomość na której znajduje się drzewo ma kilku właścicieli, a jeden z nich przebywa za granicą i nie ma z nim kontaktu? Czy w takiej sytuacji urząd może nie wydać pozytywnej decyzji na usunięcie obumarłego drzewa, które stanowi zagrożenie dla naszego mienia?
Zgodnie z Ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody usunięcia drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić wyłącznie po uzyskaniu zezwolenia, które wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta na wniosek następujących osób:
• Posiadacza nieruchomości – za zgodą właściciela tej nieruchomości;
• Właściciela urządzeń, które służą do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej oraz innych urządzeń podobnych w takich przypadkach, jeżeli drzewa lub krzewy zagrażają funkcjonowaniu tych urządzeń.
Nigdy nie należy domniemywać, że współwłaściciel wyrazi zgodę. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej wówczas, kiedy właścicieli działki, na której zachodzi konieczność wycięcia drzewa jest więcej. W sytuacji, gdy działka jest współwłasnością, wniosek powinien być podpisany przez wszystkich współwłaścicieli lub też do wniosku dołączone powinno być oddzielne pismo, w którym wyrażają oni zgodę na usunięcie drzewa lub krzewów. Na wykonanie tej czynności, stosownie do treści art. 199 Kodeksu cywilnego, niezbędne jest posiadanie zgody wszystkich współwłaścicieli. Jeżeli więc osobie, które chce wyciąć drzewo, nie uda się uzyskać zgody na przeprowadzenie takiej czynności od którejkolwiek ze współwłaścicieli nieruchomości, wniosek zostanie odrzucony przez odpowiedni organ. Nie wolno pod żadnym pozorem domniemywać zgody na usunięcie drzewa z terenu nieruchomości.
Powstaje jednak pytanie, w jaki sposób można uzyskać zgodę organu na usunięcie drzewa w sytuacji, kiedy z jednym z współwłaścicieli nieruchomości nie można się porozumieć, albo porozumie się z nim sprawia trudności. Osoba taka może np. przebywać za granicą lub zerwać z użytkującym nieruchomość kontakty rodzinne lub biznesowe.
Rozwiązaniem jest wystąpienie do sądu z wnioskiem o wyrażenie zgody na dokonanie czynności, które przekraczają zwykły zarząd wraz z wnioskiem o ustanowienie kuratora dla współwłaściciela, z którym nie ma kontaktu. Wnioskodawca powinien uprawdopodobnić, że miejsce pobytu strony (współwłaściciela pozostającego za granicą) jest nieznane. Decyzję o ustanowieniu kuratora ogłasza się publicznie w budynku sądowym i lokalu wójta (burmistrza, prezydenta miasta). Z chwilą doręczenia pisma kuratorowi doręczenie staje się skuteczne. Sąd może jednak uzależnić skuteczność doręczenia od upływu oznaczonego terminu od chwili wywieszenia obwieszczenia w budynku sądowym.
Ustawa o ochronie przyrody w zakresie zgody na wycinkę nie rozróżnia sytuacji składania wniosków ze względu na to czy drzewo jest zdrowe, czy nie. W wypadku drzew chorych i obumarłych również konieczna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli.
Kurator może uchronić nas przed wypłaceniem odszkodowania
W przypadku wyrządzenia szkody przez upadające drzewo, aktualizuje się uprawnienie poszkodowanego do dochodzenia odszkodowania na zasadzie winy od właścicieli nieruchomości, na której stało drzewo. Z ustawy o ochronie przyrody (art. 4) wynika obowiązek należytej dbałości o stan drzew i krzewów obciążający posiadaczy nieruchomości, na których takie drzewa i krzewy rosną. W zakresie takiego obowiązku mieści się również właściwa pielęgnacja - są to czynności zwykłego zarządu, do której w przypadku współwłasności nie jest potrzebna zgoda wszystkich współwłaścicieli. Można byłoby więc zarzucić współwłaścicielowi gruntu, na którym posadowione było złamane drzewo, winę przynajmniej w postaci niedbalstwa, czyli niezachowania wymaganej staranności przy utrzymywaniu znajdujących się na posesji drzew.

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
4
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły