NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
515redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

CO ZROBIĆ, KIEDY BANK NIE SFINANSUJE ZAKUPU MIESZKANIA

Dodano: 06.01.2015, autor: @wispawel12
kategoria: Biznes, ekonomia,  ocena: 4,  rodzaj: Ogólnodostępny
Obecnie uzyskanie kredytu hipotecznego nie jest łatwe. Należy posiadać 5 proc. wkładu własnego a skrócony czas kredytowania do 35 lat spowodowały, że wielu chętnych nie może skorzystać z takiej formy finansowania. Pojawiają się jednak inne sposoby, które umożliwiają kupno własnego lokalu mieszkalnego.
Atrakcyjność rozwiązania funkcjonującego w programie MdM nie jest dostępna dla wszystkich. Program ten przeznaczony jest dla osób do 35 roku życia a kupno mieszkania musi być pierwszym zakupem własnego lokalu na rynku pierwotnym. Wysokość wsparcia jest uzależniona od ilości posiadanych dzieci. Natomiast osoby samotne otrzymają mniejszą pomoc.
W pierwszym kwartale bieżącego roku wsparcie w ramach programu otrzymało 4400 gospodarstw domowych a państwo wydało na ten cel 100 mln złotych. O dopłaty w programie MdM będzie można starać się do końca 2018 roku.
Deweloperzy wychodzą jednak ze swoimi propozycjami. Ażeby uzyskać kredyt hipoteczny, konieczne jest wykazanie odpowiedniej zdolności oraz należy spełnić szereg innych formalności. Na ostateczną decyzję również należy odczekać pewien okres. Postanowili oni wejść w rolę banków i oferują swoim klientom kredyty.
Pierwsze takie rozwiązanie na polskim rynku wprowadziła firma J.W. Construction. Ten alternatywny sposób finansowania jest przeznaczony przede wszystkim dla klientów, którzy pracują na podstawie umowy o dzieło oraz prowadzących własną działalność gospodarczą. Ma on za zadanie pomagać tym osobom, dla których kredyt hipoteczny jest zbyt trudny do spłaty a także dla tych, którzy ze względu na regulaminowe ograniczenia nie mają szans go otrzymać. Koszt tego rozwiązania okazał się jednak za wysoki, ponieważ składała się na niego 6 miesięczna stawka LIBOR powiększona o 8% marży dewelopera. Co więcej, kredyt ten przyznawany jest w euro, więc zawsze było ryzyko zmiany kursów walutowych. Dodatkowo maksymalna długość kredytowania wynosiła 20 lat i należało zabezpieczyć wkład własny w wysokości co najmniej 30%. W ślad tej firmy poszli inni przedsiębiorcy, ale ostatecznie pomysł ten nie spotkał się ze spodziewanym zainteresowaniem konsumentów. Obecnie żaden deweloper nie ma w swojej ofercie takiego rozwiązania, ale bardzo często proponują pośrednictwo w realizacji kredytu hipotecznego w banku. Doradztwo kredytowe i fachowa pomoc jest powszechnie dostępna, a niektórzy deweloperzy obiecują nawet uzyskanie lepszych warunków finansowania dzięki ich udziałowi. Jak wynika z badań, takie rozwiązanie wybiera znaczny odsetek kupujących. Inwestorzy kuszą nie tylko niższą marżą (lub nawet jej brakiem), ale i krótszym czasem załatwienia wszystkich formalności.
Jeszcze innym pomysłem finansowania zakupu mieszkania jest leasing. W Polsce nie jest szeroko stosowany przez duże instytucje. Jednak eksperci są zdania, że w przyszłości może stać się tak popularny, jak np. w Stanach Zjednoczonych. Z ofertą leasingu mieszkaniowego można spotkać się w ofertach firm tak zwanych poza- lub para- bankowych. Jednak skorzystanie z usług tych firm jest bardzo ryzykowne. Po pierwsze, trzeba koniecznie pamiętać, że w takim procesie finansujący jest formalnym właścicielem mieszkania. Przepisanie prawa własności może być dokonane dopiero po spłaceniu wszystkich rat i zapłacenia ewentualnej ceny wykupu. Oznacza to, że w przypadku bankructwa takiej firmy, klient zostaje z niczym. Mogą pojawić się problemy z odzyskaniem wpłaconych pieniędzy i dostępem do lokalu, który zajmie syndyk. Dlatego w przypadku długoletniego wiązania się z przedsiębiorstwem finansowym nie wolno zapominać o zdrowym rozsądku i wybierać takie instytucje, których działalność jest możliwie jak najbardziej stabilna. Chodzi przecież o dach nad głową. Biorąc pod uwagę trudność określenia sytuacji finansowej w bieżącym momencie, należy założyć, iż analiza takiego ryzyka w okresach przyszłych jest po prostu formą wróżenia, a nie rzeczowej oceny sytuacji biznesowej.
Jeszcze innym rozwiązaniem, które nie zawiera takiego dużego ryzyka jak leasing, jest pochodzące z Wielkiej Brytanii „shared ownership”, czyli współwłasność.
Tutaj konsument nabywa tylko określony procent udziału w nieruchomości, a pozostałą część spłaca, regularnym czynszem. Po określonym czasie może wykupić pozostałe udziały. System ten jest obarczony szeregiem obostrzeń a dostęp do niego mają tylko osoby, które wykonują tzw. kluczowe zawody w służbie publicznej (np. policjanci czy pielęgniarki). Jednak programem tym objęte są przeważnie lokale o niższych standardach. W Polsce podobne rozwiązania w postaci długoterminowych zasad wynajmowania mieszkań stosowane są dla osób, które zdecydowały się na wykupienie go w dłuższej perspektywie czasu. W tym przypadku właściciel zobowiązuje się do przekazywania części miesięcznego czynszu na wkład własny a po osiągnięciu określonego poziomu wartości całego mieszkania, najemca może wykupić lokal.
Osoby, które nie mają możliwości uzyskania kredytu hipotecznego mogą skorzystać z oferty Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS). Największą zaletą tych ofert jest brak konieczności zadłużania się na wiele lat i powiązań z bankami. Ażeby skorzystać z lokalu w budynku TBS, należy wpłacić wkład własny, który nie przekracza 30 procent kosztów wybudowania mieszkania (czyli tzw. partycypację). Do tego naliczyć trzeba kaucję oraz stały miesięczny czynsz. Jest to rozwiązanie nawet o połowę tańsze niż w przypadku finansowania kredytem bankowym. Wadą korzystania z systemu TBS jest fakt, że nie są one własnością najemcy. Co prawda w 2011 wprowadzono zmiany w ustawie, które umożliwiły wykupienie lokum z TBS, ale przepis jest martwy i potrzeba kolejnych modyfikacji, by korzystający z takiej formy finansowania mieszkania mogli stać się jego właścicielami.
Na rodzimym rynku oferta finansowania mieszkań wciąż nie jest tak szeroka, jak w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii. Dostępne alternatywy często są związane z dużym ryzykiem i wymagają szczególnej uwagi przy zawieraniu umowy. Rosnące marże banków oraz planowana na koniec bieżącego roku podwyżka stóp procentowych mogą sprawić, że tradycyjne oferty kredytów hipotecznych będą coraz mniej atrakcyjne, a to stworzy dogodne warunki do pojawiania się nowych rozwiązań.

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
4
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły