NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
509redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Historia dwóch mrówek. Część 2.

Dodano: 24.05.2015, autor: @DejaVu
kategoria: Dzieci, Nastolatki,  ocena: 4,  rodzaj: Ogólnodostępny
3.
Podążając i mijając różne zakątki, jakie przyszło im napotkać w swojej podróży zastanawiali się między sobą, w jaki sposób mogą patrzeć i dostrzegać świat, czuć w głębi zachwyt i podziw dla całego lasu. Poczuli niespotykany napływ inspiracji gdzieś głęboko w swoich małych sercach sprawiający, że łzy szczęścia zwilżyły ich twarze. Kamil i Michał przystanęli na krawędzi zbocza kończącego zachodnią część linii drzew. Stali zauroczeni widokiem, jaki przyszło im podziwiać. W tym momencie uświadomili sobie, że wieżą w cuda, które są czymś więcej niż tylko to, co możemy dostrzec lub dotknąć.
- Michał chyba wiem, czym są cuda. – Przerwał ciszę Kamil. – To momenty, w których czujemy i doznajemy emocji, które ciężko opisać słowami, w zasadzie nie można ich opisać. Cuda to coś nie z tego świata coś, czego nie można zdefiniować wiedzą z tego świata.
- Dla mnie. – Michał podjął wątek. – Cuda to truskawki, pomyśl tylko. Na wiosnę, kiedy dzień jest już dłuższy a słońce daje więcej ciepła z ziemi rosną małe pędy, stopniowo z czasem rozwijając się i sięgają, co raz bliżej nieba, by wreszcie wydać owoc, wydać te małe czerwonawe złotka. – Michał poklepał pulchny brzuszek i uśmiechnął się. – To dzięki nim zawdzięczam swoją dobrą formę.
- Zaiste, zaiste, prawda to niezbadana przyjacielu.
Kiedy już nasycili oczy pięknem okolicy, pobiegli dalej ścigając się z czasem ku lepszemu punktowi obserwacyjnemu.

4.
Na przemian można było usłyszeć okrzyki radości i zmęczenia, jednak śpiew dodawał sił i witalności ich krokom. Nie dysponowali potężnymi i pięknymi głosami a wręcz przeciwnie czasem zdarzyło im się zafałszować lub nawet zapomnieć tekstu, wówczas mruczeli coś pod nosem a echo niosło słowa ‘…uśmiechnij się uczyń lepszym to, co twoje…’ Słońce zaczęło przybierać barwę czerwieni im bliżej byli końca wyprawy. Spojrzeli w tę czerwoną poświatę dając się jej obmyć. Poczuli pełnię życia dzieląc się nią wzajemnie między sobą. Po czym przyspieszyli kroku widząc pusty szlak przed sobą.
GALERIA

 

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
4
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły