NOWY PORTAL - wersja BETA
mamy już
510redaktorów
o co chodzi w portalu
Kliknij tutaj, aby szukać po branży
dodaj artykuł
ZLECENIA OGŁOSZENIA ZAMÓW REDAKTORA ZAMÓW TEKST KUP ARTYKUŁ
POLECAMY:   Nie dopuść do wypalenia! AIDS pokonany?
 
 
Jesteś tutaj:Strona główna>Lista artykułów>Prezentacja artykułu

Jesteś nieszczęśliwy? Idź na zakupy!

Dodano: 02.08.2015, autor: @Wrzos
kategoria: Moda i uroda,  ocena: brak,  rodzaj: Ogólnodostępny
Za oknami pierwsze oznaki wiosny, a w głowach lekki poszum nadchodzącego ciepła. Co to oznacza dla mody? Rewolucję! Ciepłe rzeczy z nieskrywaną antypatią do lekkich ubrań zaczynają powoli ustępować im miejsca, a dzięki temu my, przeważnie jako zwolennicy okresu wiosenno-letniego, nie posiadamy się z radości. Ktoś, kto mógłby zapytać czy tylko o takie uszczęśliwienie chodzi, zadałby jedno z trafniejszych pytań. Warto poruszyć to na pozór błahe zagadnienie, mogące – przy bliższym zetknięciu – unaocznić w jakiej kondycji znajduje się nasz osobisty stosunek w postrzeganiu siebie i w jaki sposób definiujemy go przy pomocy mody.
Nie bez znaczenia niniejszy tekst nosi dość przezorny tytuł. Nie dziwi chyba fakt, że współczesny obraz społeczeństwa można nagiąć do rytualnego przemarszu wtopionych w masę jednostek w głąb centrów handlowych. Nie ma przecież nic bardziej odstresowującego od wydania pieniędzy na cokolwiek, najczęściej kolejną zbędną rzecz rzuconą po powrocie ze sklepu do szafy, bez namysłu i przekonania. Nie o generalizowanie się rozchodzi, a być może jedynie o próbę skonfrontowania realiów z zasłyszanymi historiami. Jeżeli tak robimy, to niewątpliwie za każdym razem dajemy złapać się w modowe sidła. A może chodzi nie tyle o sam wytwór, jakim jest kupiona rzecz, ile o machinę sterującą naszymi potrzebami i oferującą jakiś sposób ich zaspokajania? Niewątpliwie, w tym sęk. Przez ubiór rozumiemy pewne dowartościowanie i często mylnie twierdzimy, że być może gorsze chwile uda nam się po raz kolejny przykryć nową warstwą, która – dopóki nie straci na swojej świeżości – będzie ,,doskonale” spełniała swoją rolę. Oczywiście nie robimy tego świadomie, tłumacząc się przed sobą, że przecież kolejna rzecz nie jest niczym złym, a wręcz jej potrzebujemy, by mieć się w co ubrać. Zwątpienie przychodzi dopiero w obliczu wyzwania, kiedy zastanawiamy się czy wszystkie oszczędności wydać na upragnione ubranie, czy może odpuścić, lecz niesprzyjające zrządzenia losu pomagają nam narysować w głowie wyimaginowany obraz, który bez wątpienia przeważa szalę na korzyść zakupu. Wyjście pierwszy raz w upragnionej rzeczy graniczy z popadnięciem w samozachwyt, ale tak szybko jak się pojawia, tak też momentalnie znika. Dzieje się to przy kolejnym założeniu tego samego do – przyznajmy szczerze – nienowego już ubrania, co jak nietrudno się domyślić, przyczynia się do pogrążania w znanym nam już stanie i powrotu do punktu wyjścia. Machina błędnego koła zostaje ponownie uruchomiona.
Zgromadzone powyżej spostrzeżenia to zbiór luźnych przemyśleń, które w swojej przerysowanej formie mają za zadanie jedynie unaocznić problem, którego istnienia niestety nie da się wykluczyć. Każdy, odrzucając ciężkie puchowe kurtki (w tym roku zima nie była chyba jednak taka sroga!), naraża się na usłyszenie wewnętrznego głosu, nakazującego wprowadzenie zmian, co jest typowe dla okresu przejściowego. Niech zatem pytanie, czy wpływy z zewnątrz są dla mnie największym wyznacznikiem, nie tylko teraz, ale zawsze, zawiśnie w powietrzu i stanie się dobrym punktem wyjścia do dalszych rozmyślań.

OCENA ARTYKUŁU

Pomóż nam budować ranking artykułów, oceń powyższy.
oceń artykuł
średnia ocen
0
Wykonawca: PERSABIO
Wszelkie prawa zastrzeżone

zamknij
zamknij

Czytaj artykuły z wybranej kategorii

kliknij w nazwę kategorii aby przejść do listy artykułów
zamknij

Znajdź specjalistę z wybranej branży

kliknij w nazwę branży aby przejść do listy specjalistów publikujących w niej artykuły